Ten zapach … skąd ja go znam. Odwróciłam się i przeżyłam
szok. Chociaż szok to mało powiedziane serce mi stanęło na jego widok… to ten sam
blondyn który mi się śnił. Jak to możliwe?! Ja myślałam że on jest jakiś
stworzony przez moja wyobraźnie. A tu stoi sam we własnej osobie. Te jego blond
włosy te niebieskie jak ocean oczy… Co się ze mną dzieje? Przecież ja mam
chłopaka. Tylko że 2 tys kilometrów stąd.
No ale fakt jest faktem .. on by mnie nigdy nie zdradził nawet z tą
jedzą Inez. Tak dla wyjaśnienia Inez to dziewczyna która chciała mi odbić
mojego chłopaka – Pablo. Kręciła się strasznie obok niego. Wysyłała mu kupe
wiadomości .. słodkie uśmieszki. Na jej widok rzygałam tęczą. On by na mnie
czekał a mi już podoba się inny chłopak.
- I co się tak patrzysz? – odezwał się jeden z jego kolegów.
Dopiero kiedy jego kolega odezwał się zachrypniętym głosem
zauważyłam jego i następnego chłopaka. Byli
otyli z pryszczami na twarzy i krzywymi zębami… za to ten blondyn. Wygląda jak
młody bóg.
- Bo szukam stacji – odparłam
-To Ty jedziesz do Hogwartu ? – zapytał ten otyły chłopak.
Nawet nie wiem jak ma na imię. Kiedy chciałam się przedstawić aby nie wyszło na
to że jestem nie kulturalna odezwał się on
- No jak tu stoi jak święta krowa to niby na co czeka Goyle
! – powiedział głosem tak przepełnionym sarkazmem że dało się go wyczuć nawet w
powietrzu. – Idziemy – dodał
Nawet na mnie nie zwrócił uwagi. Tak jakbym była
niewidzialna. Ale nie to mnie bolało najbardziej tylko to, że nazwał mnie
świętą krową. Już ma przechlapane. Ale go nie skrzywdzę… Patrzyłam jak znikają w ścianie. Co?! Znikają
w ścianie. A jak wypowiadają po drodze jakieś zaklęcie. Dokładnie się temu
przyjrzałam. I rozpędzali się i znikali w ścianie. Żadnej filozofii. Stanęłam
tam gdzie oni, zaczęłam biec coraz to szybciej i coraz szybciej byłam ceglanej
ściany. … O krowia stopka. Udało mi się! Jestem na peronie 9 i ¾ . Dużo
dzieciaków przechodziło obok i wciskało się w drzwi pociągu. A pociąg czarny i
miał komin z którego buchała para. Na ten wiek taki zabytkowy pociąg może być
ciekawe… szczególnie że on tam będzie. „ Ale on na mnie i tak nie zwróci
uwagi…” ta myśl męczyła mnie aż do momentu kiedy wsiadłam do pociągu. A teraz
musze poszukać jakiego wolnego przedziału. Szłam i szłam i szłam…
wszędzie przedziały były zajęte i pełno w nich było uśmiechniętych dzieci,
rozmawiających, tulących, szturchających się. A ja szłam samotna jak palec aż w
końcu znalazłam wolny przedział. Prześlizgnęłam się do niego przez stojącą grupkę
i usiadłam przy oknie. Nadal staliśmy na peronie, więc obserwowałam żegnające
się dzieciaki z rodzicami, młodszym rodzeństwem…
- khem khem…- usłyszałam na swoimi plecami
-Tak? – odpowiedziałam dalej patrząc się w okno.
- Nie wiem czy jesteś tego świadoma ale to nasz przedział. –
powiedział nieznajomy
Odwróciłam głowe. I moim oczom ukazała się trójka
prawdopodobnie przyjaciół. Ten który mówił był rudy piegowaty i dziwny z
twarzy. Tak jakby się wszystkiego bał. Obok niego stał kolejny chłopak dosyć szczupły
z szopą czarnych włosów w okularach i blizną na czole. Towarzyszyła im również
dziewczyna od razu dało się zauważyć że była jakaś strasznie poważna jak na jej
wiek. Ale ogólnie była nawet ładna.
- Przepraszam. Nie wiedziałam jestem tu nowa…
- Oh.. wybacz ale Ron ma niewyparzony język – powiedziała
dziewczyna – Jestem Hermiona Granger . A to Ron Weasley i Harry Potter.
-Cześć – odparli chórem
- Cześć. Ja mam na imię Violetta Henriques. Miło mi Was
poznać. Mogę tutaj siedzieć czy mam sobie poszukać innego miejsca.?
-Oczywiście, że możesz siedzieć. – powiedziała Hermiona
Chociaż jej wypowiedz nie była w cale miła. Zostałam na
miejscu na którym siedziałam. Już pociąg zaczął ruszać kiedy drzwi gwałtownie
się otworzyły.
I jak Wam się podoba ten rozdział? Pisać dalej...? ;)

Pisz dalej, pisz... Rozdział ciekawy...Ale widzę, że fanka Violetty.... Voletta, Pablo.... to mówi samo za siebie ;P @MochOsw xx
OdpowiedzUsuńTak tak tego chceić to być super :) "LovelsaXD"
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ^^
OdpowiedzUsuńBędziesz mnie informowała na TT ? @SometimesWeFee
Oczywiście że bedę. :)
OdpowiedzUsuń