poniedziałek, 19 sierpnia 2013

I.- Nowy początek


… - Pocałuj mnie kochanie- powiedział blondyn – na co czekasz? Przecież wiem że mnie po kryjomu kochasz… Ja byłam przygnieciona do ściany jego kościste ręce były oparte nad moimi ramionami , jego tors od mojej klatki piersiowej dzieliły milimetry. Biała koszula przesiąknięta była perfumami Hugo Bossa.  Jego niebieskie oczy świdrowały mnie na wylot.
- Nigdy w życiu – odpowiedziałam  
Przybliżył mnie do siebie jeszcze bardziej…
- A tak w ogóle na spierzchniete usta. Masz pomatke – dodałam i podałam mu pomatke o smaku czekolady.  …..
Zbudziłam się. Byłam cała mokra.  Jak to dobrze że ten koszmar się skończył. Blondyn … blisko mnie… co za koszmar.  Kolejny cały czas trwa.  Moja mama się rozwiodła i przeprowadziliśmy się do Londynu.  A co za tym idzie zmiana szkoły.  Za jakie grzechy? W tamtej miałam tylu przyjaciół, kochanego chłopaka. A tutaj musze wszystko zacząć od początku.  Jeszcze jak te dzieciaki tam będą takie oschłe, bez uśmiechów na twarzy jak Ci londyńczycy sama kupie bilet powrotny i wróce do tego ojca alkoholika.
-  Viola bierz rzeczy i chodź bo spóźnimy się na pociąg! – zawołała mama z kuchni
- Już mamo schodze..
Popatrzyłam w lustro. Kruczoczarne włosy, brązowe oczy, ciemna karnacja  wysportowana sylwetka. Na pewno nie będę rzucała się w oczy. Nie ma co jak nic wtopie się w tłum.  Wziełam walizkę i klatkę z sową Titi i zeszłam na dół.
Mama już na mnie czekała.
- No nareszcie jesteś kochanie. – powiedziała i udała się do samochodu. Trudno mi się z nią żegnać. Szczególnie teraz szczególnie w takich okolicznościach. Chce żeby pojechała tam ze mną. Żebym chociaż przyzwyczaiła się do tych nowych ludzi… Ale tak się nie da.
- Mamo, a jak w ogóle nazywa się ta szkoła magii?
- Hogwart – odparła z promiennym uśmiechem
Nazwa szkoły jak przystało na Anglie oschła i zimna.
15 min później byłam na dworcu. Wysiadłam z samochodu, wyciągnęłam swoje bagaże i udałam się pożegnać z mamą. Ostatni raz widzę jej pogodną twarz ciepłe orzechowe oczy ….
- Trzymaj się ciepło, kochanie. Pisz możesz nawet codziennie jeśli będzie taka potrzeba. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też kocham mamo. – odpowiedziałam przez łzy
- Już malutka nie płacz.
I mnie przytuliła. Chciałam aby ten uścisk nigdy się nie skonczył. Nigdy po prostu nigdy. Ale był o wiele za krótki. Wytarłam łzy i zadążyłam powiedzieć mamie jedynie „pa” bo ruszyła z piskiem opon, gdyż spóźniona już była do pracy. Przez chwile stałam sama pod dworcem ale po chwili powolnym krokiem udałam się na peron 9 i ¾ . Byłam już miedzy peronem 9 a 10 kiedy nagle poczułam ten zapach….

9 komentarzy:

  1. Super się zapowiada i na pewno będę czytać :3
    Mogłabym mieć prośbę ? Wpadłabyś na mój ? <3
    http://imreallycreeaazy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No no początek wciągajacy :0 I love you :) ♥ @lovelsaxd ( z tt)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się zaczyna ;) Na pewno będę dalej czytać xx Możesz mnie informować o nowych rozdziałach na tt? @MochOsw

    OdpowiedzUsuń
  4. No muszę przyznać, że w końcu opowiadanie w miarę na poziomie się zaczyna, co lepsze jest z Draco, a ja go w prost uwielbiam. Dlatego, iż proszę żebyś mnie informowała @DameDangerx i wiesz fajnie by było jakbyś zmieniła szablon, gdyż uwierz mi ludzie zostają na dłużej, gdy widzą jakiś fajny szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie ^^
    Zapraszam do siebie http://yoy-are-my-life.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo zapowiada się świetnie.
    Będę wpadać ^^

    @Light_Side_69

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział.
    Jestem ciekawa, co będzie dalej xx
    @Daria_Kinga

    OdpowiedzUsuń